Yerba mate i moje odchudzanie

Yerba mate i moje odchudzanie

Zawsze byłam nieco okrąglejsza, mogę nawet rzec nieco gruba. O tyle o ile byłam w wieku dziecka, nie był to jakiś dla mnie duży problem, zresztą wszyscy powtarzali, że z tego wyrosnę. Jednak rosłam, a nadwaga była coraz bardziej widoczna.

Naczynka do yerba mate zamiast porannej latte

naczynka do yerba mateW końcu postanowiłam się za siebie wziąć i zmienić sposób odżywiania, a także nieco tryb życia. Co drugi dzień starałam się wykonywać jakąś aktywność fizyczną. Na początek dłuższe spacery szybszym tempem, potem bieganie i ćwiczenia w domu. Najgorszy i najtrudniejszy był dla mnie porządek w szafkach w kuchni. Do śmieci poszły wszystkie słodkie płatki, produkty z białej mąki, chipsy i gotowe obiady, a na ich miejsce wstąpiły owoce, warzywa i ciemne produkty zbożowe, a także zdrowe tłuszcze w postaci ryb, oliwy z oliwek i tak dalej. Najgorzej było mi zrezygnować z tego co lubię najbardziej czyli latte i słodyczy do kawy pitej codziennie rano z koleżanką w pracy. Początki odstawienia były trudne. Oczywiście całkowicie nie odstawiłam słodkiego, białego proszku, bowiem cukier zastąpił o wiele zdrowszy miód manuka, który swoją drogą po części wspomaga odchudzanie. Najgorzej było znaleźć zamiennik kawy. Tu na szczęście poratowała mnie koleżanka, radząc abym zamówiła sobie naczynka do yerba mate i piła ten magiczny, pobudzający napar. Tak też zrobiłam. W sklepie internetowym przejrzałam zestawy yerba mate i zdecydowałam się piękny wykonany z tykwy, a także mix wspomagający odchudzanie.

 

Może yerba mate nie smakowała tak wspaniale jak poranna latte, ale za to działała jeszcze bardziej pobudzająco, a co najważniejsze nie zanieczyszczała mojego organizmu i nie wypłukiwała magnezu, wspomagającego koncentrację.

Komentarze są wyłączone