Nie sądziłem, że polubię przekładki tekturowe

Nie sądziłem, że polubię przekładki tekturowe

Nigdy nie widziałem siebie w normalnym, ośmiogodzinnym trybie pracy. Szczególnie siedzącego przed komputerem i stukającego palcami w klawiaturę starego laptopa. Takie życie zupełnie nie było dla mnie i bałem się tego jak ognia. Zresztą nie wyobrażałem sobie,że mógłbym to robić za tak śmieszne pieniądze, jakie płacą za tego typu pracę.

Przekładki tekturowe w pracy marzeń

przekładki tekturoweSzukałem więc wszędzie gdzie mogłem zajęcia, które spełniłoby moje oczekiwania. Chciałem bowiem dużo podróżować i mieć dużo wolnego czasu dla siebie. Nie lubię być przywiązany przez dłuższy okres do jednego miejsca. Czuje wtedy, że jestem ograniczony i nie mogę spełniać swoich marzeń i się rozwijać. Całe szczęście znalazłem w końcu przez znajomego pracę, która zabierałaby mi tylko cztery miesiące w roku. Oczywiście ostrzegał mnie, że będą tam opakowania kartonowe i strasznie się ubrudzę, jednak nie dałem się zniechęcić. Wizja zarabiania dziesięciu tysięcy na miesiąc przykrywała bowiem wszelakie możliwe wady. Tyle właśnie płacili za zbieranie malin w Danii. Jest to śmieszne, szczególnie patrząc z perspektywy naszego kraju. Ale właśnie takie pieniądze tam płacą za taką prace. Ponadto jest to kwota, która zostaje po odjęciu wszystkich kosztów. Wszystko jest bowiem opłacane przez pracodawce więc nie trzeba się niczym przejmować. Dostaje się bowiem zakwaterowanie, jedzenie i wszystkie niezbędne do życia artykuły. Oczywiście jakiś super luksusów nie ma, ale i tak nie można chyba by prosić w takiej sytuacji o więcej. Oczywiście wszystkie artykuły do pracy jak opakowania na owoce czy przekładki tekturowe również zapewnia pracodawca.

Więc wszystko co robiłem przez cztery miesiące to brałem pojemniki na maliny i ruszałem w pole. Jednak wszystko wynagrodziło mi osiem miesięcy wakacji. Przez ten czas bowiem dałem rade zjeździć całą Europe i przeżyć mnóstwo przygód.