Małe wczasy od izolacji piwnicy i budowy domu

Małe wczasy od izolacji piwnicy i budowy domu

Budowanie domu… to moja rzeczywistość, już od ponad pół roku. Uwielbiam ten proces tworzenia. To jak na początku widzieliśmy tylko projekty, kupowaliśmy działkę, stawialiśmy pierwsze mury. Mieliśmy dni przepełnione radością i dni przepełnione łzami dni, podczas których nic już nam się nie chciało. Kiedy jedna brakująca śrubka, powodowała, że chcieliśmy to wszystko rzucić.

Izolacja piwnicy – na jaką się zdecydować?

najlepsza izolacja piwnicyJednak, tak to już jest, jeśli nad czymś bardzo długo pracujesz, jeśli wkładasz w to całe swoje serce… W tym tygodniu całe swoje serce muszę włożyć w osuszanie murów. Śmieszne prawda, ale tak naprawdę osuszanie murów, to tylko jeden z pierwszych etapów naszego tygodniowego planu. Więc moi drodzy plan na najbliższy tydzień wygląda następująco. Krok pierwszy: osuszanie murów, krok drugi: izolacja piwnicy, krok trzeci: hydroizolacja piwnicy oraz krok czwarty, czyli izolacja pionowa. Wiecie, co tak szczerzę wam się przyznam, że nie do końca jestem pewna czy najlepsza izolacja piwnicy, oraz hydroizolacja piwnicy, to nie jest przypadkiem, to samo, bo izolacja pionowa, to już zupełnie, co innego, prawda? Dobra przyznaję, nie mam pojęcia, co tak naprawdę będziemy robić w tym tygodniu, to znaczy wiem, że będziemy zajmować się izolacją piwnicy, ale, na czym tak dokładnie polegają poszczególne kroki… nie mam pojęcia i przyznam wam, że nie muszę nawet wiedzieć, bo w tym tygodniu jadę z przyjaciółkami nad morzę!!! Maż zarządził dla mnie przymusowy urlop i wiecie, co wcale jakoś nie chce mi się płakać, że ominie Mnie izolacja pionowa, albo inne osuszanie ścian. Myślę, że przez ten jeden tydzień, wszyscy sobie jakoś beze mnie poradzą…

Dziwne uczucie, z jednaj strony bardzo się cieszę z tego wolnego, a już najbardziej z tego, że ten tydzień spędzę w Spa, bo nie macie nawet pojęcia, jak po tych wszystkich miesiącach wyglądają moje ręce… ostatnio znalazłam pilnik w szufladzie i musiałam sobie przypomnieć jak go się używa… Dobra, kończą się wyrzuty sumienia, zasłużyłam na odpoczynek. Przynajmniej nabiorę nowej siły i energii!!

Close Menu